urządzenie kosmetyczne

O tym, dlaczego się zaszczepię, kiedy tylko będę mógł.


Czytam wypowiedzi różnych osób mówiących o tym, dlaczego nie będą się szczepić. Powiedzmy sobie szczerze, że większość z piszących „specjalistów” jest zwykłymi śmiertelnikami, którzy nie mają zielonego pojęcia o wirusach i nowoczesnych metodach tworzenia szczepionek, ale są na tyle groźni, że potrafią czytać internet i zdobywać tam wiedzę od podobnych sobie niedouczonych ludzi i przekonywać innych do swojej nowo zdobytej racji.

Ja też nie jestem specjalistą wirusologiem. Trudno, żebym nim był, skoro jechałem na dochach na szynach z Biologii przez cały ogólniak. Nie umiem również pilotować samolotu, ani policzyć ilość gwiazd na niebie, a jednak ufam pilotowi, kiedy wsiadam w samolot, że mnie dowiezie bezpiecznie do celu, ufam astrofizykowi, że jest miliardy gwiazd w naszej galaktyce, a takich galaktyk jak nasza jest miliardy w znanym nam wszechświecie. Ufam też inżynierowi, że most, który wybudował wytrzyma ciężar samochodów, kiedy będę nim przejeżdżał czy windzie, że nie spadnie, kiedy do nie wsiądę. Jedynie czemu nie ufam to kartce z napisem “ŚWIEŻO MALOWANE” i muszę dotknąć by sprawdzić :).

Dlaczego mam ufać jednym specjalistom, a drugim nie? Dlaczego mam ufać swoim życiem pilotowi czy inżynierowi, ale lekarzowi specjaliście od wirusów już nie? Przecież to nie ma najmniejszego sensu.

Nie będę udawał, że jestem specjalistą i okłamywał siebie i innych, że szczepionka jest bezpieczna, bo tego nie wiem i zapewne nigdy nie będę miał, ani wiedzy, ani pieniędzy, by móc zabrać merytoryczne zdanie w tym temacie. Tym się różnię od niezliczonej liczby blogerów wszystkowiedzących, że ja wiem, że tak naprawdę to nie wiem.

Niedawno Pan Prezydent powiedział, że nie będzie się szczepił, bo nie lubi igieł wokół swojego ciała. Cóż, może nie jest to oznaką największej odwagi, ale trzeba przyznać, że przynajmniej jest to szczere wyznanie. Gorzej w przypadku Pani Górniak, która pomimo swojego podstawowego wykształcenia jest nieformalnym ambasadorem i guru antyszczepionkowców.

Trudno mi zrozumieć ludzi, którzy ufają informacjom znalezionym w sieci od zupełnie nieznanych sobie osób, czy celebrytce, która ukończyła szkołę podstawową i namawia by nie ufać szczepionkom, a jednocześnie kilka razy w roku nie boi się wstrzyknąć sobie botoks w swoje ciało, zamiast zaufać naukowcom, którzy poświęcili swoje życie na zdobycie wiedzy i doświadczenie w walce z wirusami.

Ja nie jestem specjalistą wirusologii, ale jeżeli mam komuś zaufać, to zaufam naukowcom a nie chodzącej reklamie botoksu czy jakiemuś blogerowi albo celebrytowi z Youtube i dlatego zaszczepię się, jak tylko będzie szczepionka dla mnie dostępna.

image

Zakażenia i zgony na chorobę Heinego-Medina w USA (porażenie dziecięce)





Source link

urządzenie kosmetyczne

Must Read

Related Articles