urządzenie kosmetyczne

Paulina Młynarska po profilaktycznej mastektomii. Specjalista: zabieg redukuje ryzyko


Przeszłam podwójną mastektomię, aby zmniejszyć ryzyko zachorowania na raka piersi – ujawniła dziennikarka Paulina Młynarska. W Polsce rocznie przybywa ok. 20 tys. zachorowań na raka piersi, ok. 6 tys. chorych umiera.

  • W Polsce mamy rocznie ok. 20 tys. nowych zachorowań na raka piersi, przy czym ok. 6 tys. chorych z tej grupy umiera
  • Paulina Młynarska: – Mastektomia zapobiegawcza jest obecnie, w większości cywilizowanych krajów, normalną i refundowaną procedurą medyczną
  • Dotyczy przede wszystkim pacjentek, u których stwierdza się mutację zwiększającą ryzyko zachorowania na raka piersi
  • Kwalifikacja do zabiegu jest złożona. Wymagane jest co najmniej dwukrotne potwierdzenie mutacji genetycznej oraz opinia psychologa

“Mogłam zdecydować się na ścieżkę zachowawczą, czyli branie leków przez długie lata i częste badania kontrolne lub na ostre cięcie – leczenie operacyjne z jednoczesną rekonstrukcją plastyczną. Rozważanie tej alternatywy było bardzo trudnym procesem” – napisała w swoim poście na FB.

“Mastektomia zapobiegawcza jest obecnie, w większości cywilizowanych krajów, normalną i refundowaną procedurą medyczną. W Polsce od 2019 r. Przy takim wskazaniu jak moje, decydując się na zabieg operacyjny, zredukowałam dla siebie ryzyko zachorowania na złośliwy nowotwór piersi o około 90%” – dodała.

“W 2013 r. aktorka Angelina Jolie zdecydowała się na taką operację i upubliczniła ten fakt, wywołując ogólnoświatową dyskusję o prawie osoby do podejmowania decyzji dotyczącej jej własnych, zagrożonych złośliwym rakiem, piersi. Nigdy nie zapomnę tych mądrali gulgoczących wtedy o fanaberiach gwiazdy. Dziś wiemy, że efekt Angeliny uratował tysiące kobiet. Na szczęście świat się zmienia” – zaznaczyła w poście Paulina Młynarska.

Jak mówi Rynkowi Zdrowia dr Leszek Kozłowski, kierownik Oddziału Chirurgii Onkologicznej z Pododdziałem Chirurgii Piersi i Rekonstrukcji oraz Pododdziałem Leczenia Bólu Białostockiego Centrum Onkologii, sukces polega na tym, że zabiegi profilaktycznej mastektomii, choć w zasadzie powinno się o nich mówić jak o zabiegach zmniejszających ryzyko zachorowania na raka piersi, są w końcu refundowane przez NFZ.

– Jeszcze do niedawna pacjentki musiały za te zabiegi płacić. Jeśli dotyczy to osoby młodej, zabieg wiąże się z jednoczasową rekonstrukcją piersi, co czyni jego koszt bardzo znacznym, a dla niektórych jest to wydatek nie do udźwignięcia. Teraz ten problem należy na szczęście do przeszłości – mówi nam specjalista.

“Trudne piersi diagnostyczne”

Przypomina, że w Polsce mamy rocznie ok. 20 tys. nowych zachorowań na raka piersi, przy czym ok. 6 tys. chorych z tej grupy umiera.

– Problem związany z profilaktyczną mastektomią dotyczy przede wszystkim pacjentek, u których stwierdza się mutację zwiększającą ryzyko zachorowania na raka piersi – mutację głównie genu BRCA1 i BRCA2. Ponadto, jeśli mamy stwierdzone występowanie raka piersi w dwóch pokoleniach w rodzinie, to taka pacjentka również kwalifikuje się do zabiegu profilaktycznego. Temat nie dotyczy jednak wszystkich, bo szczególnie narażone na zachorowanie są kobiety, które mają „trudne piersi diagnostyczne” – tj. u których występują różne dysplazje i gdzie mamy wiele wątpliwości aby wykluczyć chorobę nowotworową. W takiej sytuacji możemy łatwo przegapić rozwijającego się raka – wskazuje dr Kozłowski.

Procedura do przejścia

Jak wyjaśnia, kwalifikacja do zabiegu jest złożona. Wykonuje się go na wniosek pacjentki. Wymagane jest co najmniej dwukrotne potwierdzenie mutacji genetycznej oraz opinia psychologa. Pod wnioskiem podpisuje się również genetyk kliniczny, onkolog kliniczny oraz chirurg onkolog, którzy zbierają się w tym celu na konsylium. Jeśli pacjentka przejdzie całą tę procedurę, zostaje zakwalifikowana do zabiegu.

– Zabieg chirurgiczny polega na całkowitym usunięciu tkanki gruczołowej, tj, usunięciu tkanki piersi, gdzie rozwija się choroba. Ok. 5 proc. gruczołu pozostaje, ale dane mówią, że mimo to jesteśmy w stanie ograniczyć zachorowalność na raka piersi w 95%. Należy jednak pamiętać, że mówimy o dużej okaleczającej operacji dotyczącej najczęściej obu piersi – zaznacza.

– Jeszcze do ubiegłego roku większość takich zabiegów wykonywanych było prywatnie, dlatego trudno ocenić, ile ich było. Natomiast w naszej klinice przeprowadziliśmy ich w ub.r. ok. 30, a w styczniu i lutym br. – 6 – dodaje dr Kozłowski.

Podobał się artykuł? Podziel się!





Source link

urządzenie kosmetyczne

Must Read

Related Articles