urządzenie kosmetyczne

Mastektomia Pauliny Młynarskiej. Wzrasta świadomość kobiet [wywiad]


Wczoraj w sieci pojawił się wpis Pauliny Młynarskiej, w której wyznała, że poddała się podwójnej mastektomii. Dziennikarka zdecydowała się na ten krok, bo istniało ryzyko rozwinięcia się raka. Prof. dr. hab. n. med. Zoran Stojčev, kierownik oddziału chirurgii onkologicznej Radomskiego Centrum Onkologii i opowiada, jak taki apel wpływa na inne kobiety.

Radio Zet: Czy publiczne przyznanie się do operacji znanej osoby pomoże innym pacjentkom?

Prof. dr. hab. n. med. Zoran Stojčev: Na pewno im więcej się mówi o zagrożeniach nowotworami i o możliwej profilaktyce, tym lepiej. Wiele kobiet na co dzień w ogóle nie zastanawia się nad tym zagrożeniem, nie bada się i nie myśli o tym, że ciąży nad nimi ogromne ryzyko poważnej choroby onkologicznej, jaką jest rak piersi. Takie sytuacje, jak ta, kiedy znana osoba decyduje się o tym opowiedzieć, na pewno skłaniają tysiące kobiet do myślenia.

W Polsce nie bada się rutynowo kobiet pod kątem nosicielstwa genu BRCA1 i BRCA2. Tymczasem nosicielki tych genów maja 70 proc ryzyko zachorowania na złośliwego raka piersi i raka jajnika. Na szczęście rośnie świadomość badań wśród kobiet. Najmłodsza pacjentka, którą operowałem, miała niewiele ponad 20 lat. Wykonuję te zabiegi od 2000 roku. Z każdym rokiem obserwuję, że zgłasza się na nie coraz więcej świadomych kobiet.

Kto kwalifikuje się do operacji refundowanej przez NFZ?

Zasady są takie: jeżeli mamy trzy przypadki raka piersi lub jajnika w rodzinie, a więc chorowały mama, babcia, siostra czy ciocia powyżej 50. roku życia, to pacjentka kwalifikuje się do zabiegu. Jeżeli mamy dwa przypadki poniżej 50. roku życia, czy jeden przed 40-tką, bo im młodsza pacjentka, tym większe jest zagrożenie – to są wskazania do profilaktycznej mastektomii. Oczywiście bezwzględne powinno też być wykonane badanie podstawowych genów BRCA1 lub BRCA2, które nam wyraźnie sygnalizują, że jest znacznie podwyższone ryzyko zachorowania na raka. Bo to, że były przypadki w rodzinie, czyli ktoś jest rodzinnie obciążony, wcale nie znaczy, że będzie miał uszkodzone te geny. Dlatego ta decyzja jest potem podejmowana wspólnie z pacjentką.

Wyniki wskazują, że kobieta może zachorować na raka. Staje przed szalenie trudną decyzją, czy poddać się amputacji piersi? Kto jej pomaga w podjęciu tej decyzji?

Jeśli pacjentka pokaże, że zrobiła badaniagenów BRCA1 lub BRCA2 i one są dodatnie, to kierujemy ją do psychoonkologa, który musi stwierdzić, że jest w stanie podejmować decyzje z pełną świadomością, wie jakie jest ryzyko zachorowania na raka piersi lub jajnika i rozumie konsekwencje zabiegu amputacji piersi. Chodzi o to, by wykluczyć sytuację, że pacjentka zestresowana zagrożeniem, że może mieć raka, podpisuje zgodę, a potem tej decyzji będzie żałować i może pretensje kierować do lekarzy. W grę wchodzą tu także kwestie prawne.

Czasami jeśli są wątpliwości, bo wyniki badań genetycznych są ujemne, robimy rezonans magnetyczny, by się przekonać czy w piersiach są jakieś zmiany. Jak zwykle w onkologii są konsylia, uczestniczy w nich chirurg, onkolog, radioterapeuta, psychoonkolog i decyzja pacjentki jest wtedy rozpatrywana i akceptowana.

Czy pan jako onkolog doradza, by pacjentka poddała się amputacji piersi, czy są momenty, że sam pan się waha?

My nie namawiamy. Zawsze jest to decyzja pacjentki. Ona jest zestresowana, bo zrobiła badania i boi się, że zachoruje na raka, zwłaszcza że w rodzinie miała liczne obciążenia. Sama więc przyjdzie do nas i poprosi o taki zabieg. Naszą rolą jest wtedy powiedzieć jej, że są wskazania, jak najbardziej, ale nie na zasadzie, że ją do tego namawiamy. Bo każda operacja to jest ryzyko i trzeba zachować rozsądek, pacjent decyduje sam.

I jeszcze inna kwestia. Szacuje się, że do mastektomii profilaktycznej może się kwalifikować od 100 tys. do 300 tys. kobiet. Gdybyśmy chcieli zoperować nawet 100 tys., to zablokujemy kolejkę tym, którzy już mają rozpoznanego raka. Ośrodków, które robią takie zabiegi, nie jest w Polsce dużo.

Czy jest jakieś ograniczenie wiekowe dla mastektomii profilaktycznej?

Nie ma wiekowej granicy. Najstarsza osoba, której robiłem rekonstrukcję piersi, miała 82 lata. Oczywiście to było z powodu raka, ale czy starsza osoba będzie chciała sobie amputować piersi profilaktycznie? Bo jeśli do 60-tki nie miała raka, to chyba już zaryzykuje i nie podda się zabiegowi.

Kilka dni temu była u nas pacjentka, która miała raka piersi, niestety musiała mieć amputację jednej piersi, bo taki był stopień zaawansowania tego nowotworu. Teraz przyszła z zamiarem, że jak skończy chemioterapię, to podda się rekonstrukcji po stronie operowanej i podskórnej profilaktycznej mastektomii, bo stwierdzone zostały geny dodatnie. Takich przypadków na pewno także jest wiele.

Czy poddanie się zabiegowi eliminuje ryzyko całkowicie?

Nie ma całkowitej gwarancji. Ryzyko zachorowania maleje jednak aż o 90 procent.

Fundusz refunduje operacje mastektomii profilaktycznej, ale także rekonstrukcję piersi. To wszystko podczas jednej operacji?

Zwykle mastektomię profilaktyczną robi się z protezami, czyli zostawiamy skórę i brodawkę i pod mięsień piersiowi wkładamy protezę silikonową. Dzieje się to podczas jednego zabiegu.

Jak długo czeka się w tej chwili na taki zabieg?

To ok. 1,5-2 miesięcy. Staramy się, żeby tego typu zabiegi nie zaburzały nam kolejki tych, którzy już mają rozpoznany nowotwór i powinni być jak najszybciej operowani.

Zobacz także

Mastektomia, czyli usunięcie piersi

Kobieta po mastektomii, usunięciu piersi



Source link

urządzenie kosmetyczne

Must Read

Related Articles