urządzenie kosmetyczne

wysokie grzywny i cztery tygodnie aresztu za przewinienia na granicy



Służby pracujące na granice mają w ostatnim czasie większą liczbę obowiązków niż zazwyczaj.
Fot. NTB Kommunikasjon

Norweskie służby graniczne mają od kilku tygodni więcej pracy niż zazwyczaj. Wszystko za sprawą surowych restrykcji wjazdowych, które podróżujący starają się ominąć. W pierwszym tygodniu lutego organy ścigania poinformowały o deportowaniu, a także aresztowaniu osób, które naruszyły obowiązujące przepisy podczas próby przekroczenia granic Norwegii.

Jak informują służby, w pierwszych dniach lutego pięć osób próbowało przedostać się na terytorium Norwegii przez zamknięte przejście graniczne w gminie Kongsvinger. – Chodzi o pięć osób pochodzących z Europy Wschodniej. Wszystkie zostały wydalone i powróciły do Szwecji – informuje na łamach NTB Bård Einar Hoft, kierownik operacyjny policji w Innlandet. Na cudzoziemców została nałożona grzywna w wysokości 5 tys. NOK. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, tylko obywatele Norwegii oraz cudzoziemcy posiadający miejsce zamieszkania w kraju fiordów mogą przekraczać granicę. Rada Ministrów zaostrzyła przepisy 29 stycznia.


Partia Postępu atakuje: za zakażenia odpowiadają przyjezdni i nieudolna polityka rządu w sprawie granic

Fałszywe zaświadczenie? Można trafić do aresztu

Jak informuje policja w Oslo, czwartego lutego kontroli imigracyjnej została poddana 26-letnia kobieta. Pokazała negatywny wynik na obecność koronawirusa wydany przez szwedzkie laboratorium. Dokument wzbudził podejrzenia funkcjonariuszy, którzy skontaktowali się ze Szwedami. Okazało się, że zaświadczenie zostało sfałszowane, a kobieta nie poddała się niezbędnemu testowi. Sąd rejonowy zdecydował, że 26-latka na cztery tygodnie trafi do aresztu.

Jak tłumaczą organy ścigania, surowe kary za naruszenie restrykcji są jedynym sposobem, by chronić życie i zdrowie mieszkańców kraju fiordów.

Jak tłumaczą organy ścigania, surowe kary za naruszenie restrykcji są jedynym sposobem, by chronić życie i zdrowie mieszkańców kraju fiordów.
Fot. Pixabay.com / DanielDeNiazi / Pixabay License

Czwartego lutego funkcjonariusze zatrzymali również 23-latkę. Funkcjonariusze podejrzewali, że również ona posługiwała się fałszywymi dokumentami dotyczącymi negatywnego wyniku testu na koronawirusa. W trakcie kontroli okazało się, że kobieta naruszyła także inne przepisy kontroli zakażeń. Podejrzewa się ją również o sprzedawanie usług seksualnych na terenie Norwegii. Kobieta oczekuje w areszcie do 13 lutego. Najprawdopodobniej zostanie deportowana.

Do ósmego lutego odnotowano w Norwegii 64 990 przypadków zakażenia koronawirusem. W wyniku nowych zaleceń, służby przeprowadzają 100-120 tys. testów tygodniowo. Współczynnik wyników pozytywnych wynosi średnio 1,5 proc.

Reklama





Source link

urządzenie kosmetyczne

Must Read

Related Articles