urządzenie kosmetyczne

Nie przybędzie nam zakaźników. Lekarze właśnie wybierają specjalizację


Zaczyna się wiosenne rozdanie rezydentur. W woj. lubelskim jest do wzięcia ponad setka miejsc rezydenckich. Mimo sporej oferty, lekarze nie garną się do specjalizacji z chorób zakaźnych czy rehabilitacji medycznej. Dlaczego?

Na przyszłych rezydentów czeka blisko 2 tys. miejsc w Polsce, z czego 142 w woj. lubelskim. Najwięcej rezydentur przygotowano w dziedzinie: neurologii (16), anestezjologii (15), chorób wewnętrznych (10), chorób zakaźnych (8). Żadnego miejsca nie ma dla endokrynologów, gastroenterologów, genetyków czy psychiatrów dziecięcych.

W jesiennym rozdaniu do wzięcia było z kolei 302 rezydentur. Z czego 142 zostały niewykorzystane. Najmniej popularnymi były: rehabilitacja medyczna (0 wniosków na 14 miejsc), choroby zakaźne (1 wniosek na 10 miejsc), transfuzjologia kliniczna (0 wniosków na 7 miejsc). Dlaczego są wolne miejsca, a chętnych nie widać, na przykład w tak obecnie potrzebnej specjalizacji z chorób zakaźnych?

– Już od jakiegoś czasu dla młodych lekarzy jest to mało trakcyjna specjalność. Może z powodu niskich wynagrodzeń i braku dodatków zakaźnych, bo to przecież ryzykowna praca. Aktualnie choroby zakaźne stały się specjalizacją priorytetową, co oznacza dodatki pieniężne dla rezydentów, dlatego liczę, że zwiększy się liczba chętnych lekarzy. Będę się starała jeszcze o jakieś następne bonusy dla osób, które podejmą tę specjalizację w naszym województwie, np. refundowane szkolenia – wyjaśnia dr n. med. Grażyna Semczuk, wojewódzki konsultant ds. chorób zakaźnych.

Czy pandemia coś zmieni, jeśli chodzi o wybór tej specjalności przez lekarzy? – Mam nadzieję, że troszkę inaczej będzie już postrzegana. Przekonano się, że oddziały zakaźne muszą istnieć, musi być baza łóżkowa, odpowiednie wyposażenie oraz należy zadbać o dobrze wyszkolony personel, bo pandemia pokazała, że jest go bardzo mało – dodaje doktor.

Lekarz przyjmuje na ul. O sobie pisze:źródło: znanylekarz.pl


Zobacz galerię
(11 zdjęć)

TOP 10 najlepszych psychiatrów w Lublinie. Sprawdź

Natomiast brak chętnych na rehabilitację wynika z tego, że studenci nie mają możliwości zapoznania się lepiej z tą dziedziną w trakcie studiów.

– Głównym problemem braku popularności jest fakt, że programy nauczania na uczelniach poświęcają jej bardzo mało uwagi. Często studenci mylnie kojarzą rehabilitację z fizjoterapią. Przy dobrej organizacji pracy mamy wystarczająco rehabilitantów w kraju, natomiast problem polega na tym, że średni wiek wynosi ponad 55 lat, z czego większość to kobiety. Dlatego za 5-10 lat staniemy przed ścianą. Dwukrotnie starałem się w ministerstwie o wpisanie rehabilitacji na listę priorytetowych specjalizacji, co wiąże się z bonusami dla lekarzy, jednak nie spotkało się to dotąd z aprobatą – tłumaczy prof. Piotr Majcher, krajowy konsultant w dziedzinie rehabilitacji medycznej.

Najbardziej popularnymi dziedzinami wybieranymi na jesień wśród lekarzy były: chirurgia plastyczna (23 wnioski na 2 miejsca) oraz chirurgia stomatologiczna (26 wniosków na 4 miejsca). – Lekarze z wybierają najczęściej specjalności szczegółowe, jak np. kardiologia, okulistyka, dermatologia, endokrynologia. Przy wyborze specjalizacji kierują się oczywiście zainteresowaniami, ale duże znaczenie mają również względy praktyczne. Chodzi np. o miejsce odbywania rezydentury, bo zdarza się, że trzeba codziennie dojeżdżać np. 100 km z Lublina do innego szpitala w województwie. Niektóre placówki próbują zachęcić bonusami potencjalnych lekarzy, jak np. dodatkowe stypendia w Hrubieszowie czy Tomaszowie Lubelskim – wyjaśnia lek. Piotr Denysiuk z Porozumienia Rezydentów.


Zobacz galerię
(7 zdjęć)

Pierwsi nauczyciele w Lublinie zaszczepieni. Jak to wyglądał…

Niezmiennie od lat dużą popularnością cieszą się specjalizacje związane ze stomatologią. Sukcesywnie w naszym regionie zwiększa się liczba rezydentur w chirurgii stomatologicznej. – Mamy bardzo dobrą stomatologię na uczelni, można się dużo nauczyć, wykonujemy praktycznie wszystkie procedury. Lekarze z całej Polski zgłaszają chęć odbycia tutaj rezydentury – wyjaśnia lek. dent Joanna Grasza, lubelski konsultant w dziedzinie chirurgii stomatologicznej.

Podobnie jest z chirurgią plastyczną. Rezydenci szkolą się w łęczyńskim szpitalu. – 23 chętnych na 2 miejsca to rzeczywiście dużo. Natomiast tak skromna pula rezydentur wynika z małej liczby specjalistycznych ośrodków w Polsce. Ośrodek w Łęcznej jest jedynym takim na wschód od Wisły. Dlatego jest mniej potrzebnych osób w porównaniu do takich dziedzin jak kardiologia, medycyna rodzinna czy ginekologia. Liczba chirurgów plastycznych w Polsce zbliża się do trzystu. Myślę, że wystarczająca liczba to około 400 – wyjaśnia dr n. med. Ryszard Mądry, wojewódzki konsultant w dziedzinie chirurgii plastycznej.

Wideo



Source link

urządzenie kosmetyczne

Must Read

Related Articles