urządzenie kosmetyczne

Joanna Muzyk porzuciła biuro dla mody: kocham robić to, co robię | Joanna Muzyk, projektantka mody, Nowy Sącz,


Joanna Muzyk to młoda, piękna, energiczna i pewna siebie stylistka oraz projektantka mody. Jest absolwentką ekonomii, ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Zawodową w Nowym Sączu. Pierwszą pracę znalazła w Urzędzie Wojewódzkim. Nie potrafiła jednak całymi dniami siedzieć za biurkiem, więc założyła swój pierwszy biznes, a mianowicie salon stylizacji paznokci. Niebawem rozwinęła też drugą pasję-modę. W krótkim czasie zaczęła w tej dziedzinie osiągać sukcesy.

W zaprojektowane przez nią kreacje ubierały się m.in: Dorota Rabczewska “Doda”, Anna Wyszkoni, Edyta Górniak, Małgorzata Socha, Viki Gabor, a także prezenterki telewizyjne.

Co sprawiło, że zajęła się pani modą?
– Prowadziłam salon stylizacji paznokci w Nowym Sączu. Miałam sporo klientek i rozkręcony biznes kosmetyczny, byłam instruktorką i robiłam szkolenia. Ale zawsze interesowałam się modą. Początkowo bawiłam się nią, projektowałam dla siebie i na sobie też ją prezentowałam. A to fajne bluzy, a to spodnie dresowe czyli wygoda, lecz z lekkim pazurem i elegancją. Powstały moje pierwsze samodzielne projekty, a klientki składały pierwsze zamówienia.

W 2012 roku rozpoczynałam karierę w świecie mody, opierającą się na pierwszych zarobkach. Mój mąż, za co muszę mu bardzo podziękować, kupił mi pierwszą maszynę, zatrudnił pierwszą krawcową. Prowadząc nadal gabinet kosmetyczny i małą produkcję odzieży, stwierdziłam, że można to wszystko pogodzić. Jestem z tych osób, które brną do przodu mimo przeciwności losu.

I przyszły pierwsze sukcesy?
– Dostaliśmy propozycję udziału w konkursie XIX Gali „Moda i Styl”, którą prowadził Michał Piróg. Było tam wtedy sporo znanych marek, które do dziś są bardzo mocne. Zaprezentowaliśmy piękne suknie z trenami, rękawiczkami, kapturami. Z gali wyszłam ze statuetką i tytułem najlepszej polskiej marki 2012, który otworzył mi drogę do znanych portali o modzie. Potem wszystko potoczyło się swoim torem. Kocham robić to, co robię. Prowadzę duży zespół, szwalnię, biura, na mnie spoczywa odpowiedzialność za wielu pracowników. Ale, jeśli chodzi o artystyczne tworzenie, pozwala mi to odetchnąć od obowiązków domowych.

                             

Jak zaczęła się pani współpraca z Kasią Krzeszowską?
– Lubię ubierać kobiety, a Kasię bardzo chciałam poznać. Oglądałam ją na wybiegu Miss Polski, prezentowała się wspaniale. Miałam wtedy swoje sklepy w Rzgowie, a Kasia przyjechała tam z nagraniami do FashinTV, wtedy się poznałyśmy. Miała wystąpić w moich ubraniach i coś o nich opowiedzieć. Polubiłyśmy się od pierwszej chwili. Tak się rozpoczęła nasza znajomość i przyjaźń, a także zawodowa współpraca.

Kasia to profesjonalna modelka, prezentuje moje ubrania z wielką klasą. Ma wiele talentów, od designu po publiczne występy. Zawsze jej kibicuję, emanuje od niej światło oraz aura, która sprawia, że nie można jej nie lubić.

 Zaprojektowała i uszyła pani suknię ślubną dla Kasi…
– Kasia wymarzyła sobie suknię ode mnie. Powiedziałam, że wykonam ją dla niej, ale nie jest to mój konik. Jeśli miałabym projektować suknie ślubne to od A do Z, aby były niebanalne, dwuczęściowe, trzyczęściowe. Szukam inności, tego pazura, a suknie ślubne takie nie są. Panny młode chcą błyszczeć, szukają klasyki.

Jednak Kasia zostawiła mi wolną rękę, nie ingerowała w mój pomysł. Wyznała, że wiele razy występowała na galach w kreacjach w tiulach oraz koronkach. Gdy zobaczyła projekt powiedziała, że to jej wymarzony, wyglądała w nim obłędnie pięknie. A suknia była prosta, miała tren, klasyczny kolor i wykonanie, proste cięcia. Tym zaskoczyliśmy gości. Kasia zostawiła sobie ją na pamiątkę.

                      

Jakie są trendy w modzie na lato 2021?
– W kolorystyce panują pastele, pistacje, kolor baby blue, a także mocne kolory, jak fuksje, róż. Kolory ziemi, cieliste, beże to kolory kochające każdą karnację i formę ubrań. Poza tym liczy się wygoda, która u mnie zawsze królowała oraz wyrazisty styl, który można przenieść na ulicę. Lubię łączyć ze sobą przeciwieństwa czyli ubieranie adidasów do letnich sukienek, a dresy tak, aby pasowały do szpilek. Lubię wychodzić poza standardy, ale i mieścić się w gustach większości. 

Dziękuję za rozmowę. Małgorzata Kareńska, fot. aut i arch. K. Krzeszowskiej. 





Source link

urządzenie kosmetyczne

Must Read

Related Articles