urządzenie kosmetyczne

4 popularne kosmetyki, których stosowanie odradzi ci każdy dermatolog. Przyspieszają starzenie i zaostrzają trądzik


Choć mówimy o ich szkodliwości nie od dziś, te kosmetyki wciąż zaskakująco szybko znikają z drogeryjnych półek. Moc przyzwyczajenia, kierowanie się wygodą i stale krążące legendy na temat ich cudownych właściwości sprawiają, że wielu kobietom trudno rozstać się z tymi czterema produktami do pielęgnacji. Może pora ostatecznie wyrzucić je ze swojej kosmetyczki?

Tym bardziej, że na każdym kroku ich stosowanie odradzają dermatolodzy. Codziennie czytamy wypowiedzi specjalistów, którzy przed nimi przestrzegają. Mimo to, siła perswazji koncernów kosmetycznych oraz niektórych beauty guru, nadal przyciągają do nich rzesze kobiet. Oto 4 kosmetyki, których stosowanie przyniesie ci więcej szkody niż pożytku.

1. Chusteczki do demakijażu

Sięganie po chusteczki do demakijażu ujdzie ci na wakacjach, gdy nie zawsze masz czas i warunki, by zorganizować sobie porządne, dwuetapowe oczyszczanie twarzy. Ale stosowanie tego kosmetyku na co dzień, to według specjalistów absolutna zgroza. „Używając chusteczek do demakijażu, po prostu rozmazujesz brud, bakterie, sebum i pozostałości makijażu po całej twarzy” – wyjaśnia dermatolożka gwiazd Renée Rouleau. „Tylko opłukiwanie skóry wodą powoduje skuteczne zmycie brudu. Używanie chusteczek można porównać do namydlenia twarzy bez zmycia resztek piany” – dodaje specjalistka. A to oczywiście, z czasem doprowadzi do pojawienia się wyprysków i zaskórników. To jednak nie koniec złych wiadomości, bo chusteczki do demakijażu zawierają też bardzo silne detergenty, które mogą wysuszać skórę, a co za tym idzie – przyspieszać procesy starzenia. Nie mówiąc już o ich fatalnym wpływie na środowisko.

Co stosować w zamian?

By zmywać makijaż skutecznie i delikatnie, postaw na dwuetapowe oczyszczanie. Ta metoda nie ma sobie równych, bo czyści pory dogłębnie, ale nie podrażnia cery. W pierwszej kolejności wymaga użycia produktu, który rozpuści makijaż i zanieczyszczenia – może to być zarówno płyn micelarny, jak i olejek lub mleczko. Następnie całą twarz myjemy delikatnym preparatem i wodą. Jeśli szukasz czegoś niezawodnego, bez wahania polecamy ci olejek do demakijażu Miya – hit internautek i blogerek urodowych, oparty wyłącznie na naturalnych składnikach. Świetnymi opiniami cieszy się też kultowy olejek Resibo.

2. Mydło

W czasach naszych babć, mydło było jedynym środkiem do mycia twarzy i ciała. Dziś mamy o wiele większy wybór preparatów, które oczyszczają tak samo dobrze, a przy tym nie wysuszają skóry jak pieniące się kostki. Po co więc wracać do tego przestarzałego kosmetyku? Nie ma to wielkiego sensu i może generować niepotrzebne problemy. „Mydło ma pH pomiędzy 9 i 10, przez co bardzo negatywne oddziałuje na skórę. Zamiast mydła używaj płynu myjącego o neutralnym pH i balansującego toniku” – doradza dr Barbara Sturm, guru pielęgnacji, której klientkami są modelki i gwiazdy.

Co stosować w zamian?

Jeśli cenisz sobie naturalne składy, do mycia twarzy możesz używać emulsji bazujących na delikatnych detergentach, ekologicznych emulgatorach i olejach roślinnych. Nie naruszają bariery hydrolipidowej skóry, dostarczają jej cennych witamin i antyoksydantów oraz są przyjazne środowisku. Dobrym przykładem jest emulsja myjąca Ala Gentle Cleanser, naturalnej marki założonej przez modelkę Kasię Struss. Skład kosmetyku został skomponowany tak, by oczyszczać, a jednocześnie koić wrażliwą, suchą cerę.

Zdrowszą alternatywą dla mydła będzie też delikatny, kremowy żel do mycia twarzy Nutridome z łagodzącą alantoiną. Zawiera witaminę B3, która rozjaśnia cerę oraz działa przeciwzmarszczkowo. Nie powoduje ściągnięcia skóry, a jednocześnie dobrze ją oczyszcza – sprawdzi się zarówno w przypadku cery tłustej i trądzikowej, jak i suchej oraz dojrzałej.

Czym myć twarz, żeby jej nie wysuszyć? 9 łagodnych pianek i żeli >>>

3. Olej kokosowy zamiast kremu

Cudowne właściwości oleju kokosowego zachwalały Miranda Kerr, Gwyneth Paltrow czy Khloe Kardashian. I choć dziś boom na ten naturalny środek nieco przeminął, nadal istnieje spora grupa kobiet, która jest przekonana, że olej z kokosa z powodzeniem zastąpi im krem nawilżający – to jednak nieprawda. “Oleje nie nawilżają skóry. Są substancjami okluzyjnymi” – przekonuje słynna nowojorska dermatolożka dr Shereene Idriss. Dopiero mieszanka okluzyjnych emolientów, takich jak oleje, z humektantami (jak np. gliceryna czy kwas hialuronowy), potrafi skutecznie nawilżyć cerę. „Tak naprawdę, aplikowanie samego oleju na skórę nie jest dobrym pomysłem (…). Tak jak picie oleju kokosowego nie nawodni mnie, tak samo nakładanie go na twarz nie sprawi, że ją nawilżę” – tłumaczy specjalistka. Co więcej, olej kokosowy ma wysoki potencjał komadogenny, może więc przyczynić się do nasilenia zmian trądzikowych.

Co stosować w zamian?

Istnieją oleje tzw. „suche”, inaczej schnące, które mogą ci zastąpić ciężki i tłusty olej kokosowy. Ich niezwykła budowa oraz wysoka zawartość zdrowych, nienasyconych kwasów tłuszczowych powoduje, że szybko się wchłaniają, bez pozostawiania okluzyjnej warstwy. Dr Shereene Idris osobom z cerą tłustą rekomenduje olej jojoba, natomiast tym z cerą suchą – bardziej treściwy olej z awokado. Do schnących olejów należą też z czarnuszki, z nasion dzikiej róży czy konopny.

Trzeba jednak mieć na uwadze, że aplikowane solo nie zwiększą istotnie poziomu nawodnienia cery. Zrobi to dopiero krem lub serum z zawartością humektantów, np. kwasu hialuronowego – dlatego obu kosmetyków najlepiej używać warstwowo (najpierw krem lub serum, potem olejek).

4. Plastry na wągry

Plastry mające w 5 minut usunąć czarne kropki na nosie czy brodzie, to jeden z najbardziej „oszukanych” produktów kosmetycznych ostatnich lat. Ich skuteczność jest minimalna, bo działają tylko doraźnie, nie eliminując przyczyn problemu. Poza tym, przy ich odklejaniu, zrywasz także zdrowy naskórek i podrażniasz go. Nie dość więc, że skóra jest zaogniona i traci swoją warstwę ochronną, to tkwiące w porach zanieczyszczenia po kilku dniach znowu robią się widoczne.

Co stosować w zamian?

Jedyny pewny sposób na trwałe pozbycie się zaskórników, to systematyczna i konsekwentna pielęgnacja w oparciu o odpowiednie zabiegi i kosmetyki. Jakie? Powinny one regulować produkcję sebum i pomagać w odblokowywaniu porów. Pomocne będą więc preparaty z zawartością kwasu salicylowego, witaminy B3 (obkurcza pory), cynku oraz wyciągów roślinnych hamujących łojotok (np. z oczaru wirginijskiego).

Od czasu do czasu warto robić też maseczki na bazie glinek oraz węgla. Bardzo pomocne w walce z zaskórnikami są także zabiegi gabinetowe – np. peeling kawitacyjny, który dobrze oczyszcza pory, lub też mikrodermabrazja. Dopiero długotrwałe stosowanie takiej rozbudowanej pielęgnacji powinno dać ci dobre rezultaty.

Rozszerzone pory – przyczyny. Najlepsze kosmetyki i zabiegi zwężające pory >>>





Source link

urządzenie kosmetyczne

Must Read

Related Articles