urządzenie kosmetyczne

Jak reaplikować SPF na makijaż? 3 proste triki, które łatwo wykonasz poza domem


Ochrona przeciwsłoneczna to nie tylko najlepszy sposób na zmarszczki i przebarwienia, to też profilaktyka groźnych nowotworów skóry. Specjaliści grzmią o konieczności reaplikowania kremu z filtrem w ciągu dnia, a większość z nas pyta – jak? Na szczęście producenci kosmetyków szybko przychodzi nam z pomocą – oto 3 sposoby, dzięki którym zadbasz o cerę bez rujnowania makijażu.

Czy trzeba reaplikować krem z filtrem?

Zapobieganie fotostarzeniu skóry to niestety nie bułka z masłem. Nie dość, że rano na naszej twarzy powinna wylądować naprawdę spora ilość kremu z filtrem, to aby zapewnić skórze maksymalną ochronę, powinien być reaplikowany w ciągu dnia. Dlaczego? Po pierwsze, podczas wykonywania codziennych czynności, dotykamy twarzy, pocimy się i wydzielamy sebum, co prowadzi do ścierania i spływania kosmetyku. Po drugie, filtry degradują się pod wpływem ekspozycji na słońce.

Przyjęło się, że podczas letnich dni, produkt z SPF powinno reaplikować się co… 2 godziny. Nie brzmi to optymistycznie, jednak należy mieć na uwadze kilka różnych czynników, jak na przykład czas spędzany poza domem. Na kilkukrotne zmywanie i poprawianie makijażu w ciągu dnia raczej nikt z nas nie ma czasu, poza tym, tak intensywne oczyszczanie może okazać się „zabójcze” dla skóry. Pozostaje nakładanie filtrów… na makijaż. Czy to w ogóle możliwe? Tak, a oto trzy proste sposoby, na zrobienie tego w kilka minut.

Mgiełki i spraye z SPF

Najprostszym i najszybszym sposobem na reaplikację filtra jest użycie mgiełki z SPF. Specjalne mgiełki do twarzy nie bielą skóry, szybko zastygają i najczęściej mają wykończenie „dry touch”, czyli nie są tłuste. Mgiełkę rozpylamy w odległości kilkunastu centymetrów od twarzy i nie żałujemy produktu. Kilka chwil w bezruchu i makijaż powinien zostać nienaruszony. Zarówno spray, jak i mgiełka, powinien zapewniać ochronę na poziomie minimum SPF 30, optymalnie – SPF 50. 

Biotherm – nawilżająca mgiełka SPF50:

La Roche-Posay, mgiełka do cery tłustej SPF50:

Puder z SPF

Kolejnym, bardzo sprytnym sposobem na reaplikację filtra w ciągu dnia jest skorzystanie z pudru ochronnego. Puder wystarczy nakładać na makijaż za pomocą puszku, lub gąbki do makijażu – użycie puchatego pędzla może nie zapewnić wystarczającej ilości produktu. Należy jednak pamiętać, że ten sposób wymaga wielokrotnych „poprawek” – z uwagi na specyfikę kosmetyku, może on szybciej się ścierać. Jest to jednak wyjście bardzo wygodne – mały puder w kompakcie zmieści się nawet do kieszeni. 

Bioderma – Photoderm MAX podkład mineralny w kompakcie SPF50:

Clinique Sun Mineral – puder SPF30:

Sztyft z SPF

Do reaplikacji filtrów sprawdzą się też sztyfty z SPF. Są bardzo poręczne, dlatego wiele osób to właśnie ten produkt uważa za idealnego kompana w podróży (nawet po mieście). Sztyft sprawdzi się doskonale zwłaszcza w newralgicznych miejscach, takich jak nos, okolice ust czy kości policzkowe. Aby nie rozmazać makijażu, sztyft najlepiej dociskać punktowo, lub nabrać produkt palcem a następnie delikatnie wklepać w skórę. Sztyft z SPF jest też wprost stworzony do ochrony delikatnej skóry dłoni – możemy na przykład śmiało posmarować nim sam ich wierzch przed jazdą samochodem, bez obaw o zatłuszczenie kierownicy. 

SVR Sun Secure sztyft mineralny SPF50:

Clarins Sun Care sztyft SPF50:

W podobny sposób, na makijaż możemy też aplikować produkty z pigmentem, zawierające filtry UV. Ważna jest technika – jeśli nie będziemy rozcierać kremu BB albo serum na skórze, a delikatnie „stemplować” ją za pomocą gąbki do makijażu, podkład pozostanie nienaruszony. Aby cera wyglądała świeżo, należy zacząć od zebrania nadmiaru sebum za pomocą bibułek matujących. 





Source link

urządzenie kosmetyczne

Must Read

Related Articles